6 lis 2013

Zbieram siły...



Dziś jest ostatni dzień leniuchowania i zbierania sił. Obiecałam sobie, że teraz na poważnie zabieram się za moją pracę magisterską. Minął wrzesień, październik…a ja codziennie odkładam ten moment na jutro. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. A tymczasem…kawka czy herbatka? :)

3 komentarze:

  1. Powodzenia! :) I zdecydowanie kawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbuj mojego sposobu ;) podziel pisanie pracy na bardzo małe etapy. Np. jednego dnia jeden podrozdział, drugiego dnia przerwa. następnego dnia kolejny mały etap i znowu dzień przerwy. u mnie zadziałało. okazało się, że najbardziej zniechęcała mnie wizja ciągłości tej żmudnej pracy ;)
    ps. herbata. tylko i wyłącznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za radę! Moja praca będzie miała trochę inny charakter, dlatego że nie będzie pisana. Będzie to projekt urbanistyczny bo studiuję architekturę. Wczoraj był ostatni dzień leniuchowania i dziś zabieram się za dyplom. Napewno skorzystam z Twojej rady! Zaczynam od dnia przerwy ;)

      Usuń